Podsumowanie postanowień miesiąca stycznia 2018
Witajcie w lutym :) Już od miesiąca walczę z swoimi postanowieniami noworocznymi i jak na razie trzymam się ich bardzo dobrze. O dziwo bo zazwyczaj po tygodniu wszystko upadało, a tu już ponad miesiąc się trzymam. Skoro są moje główne postanowienia na cały rok to postanowiłam je nieco rozdzielić. Każde postanowienie rozbiłam na pewien okres dzięki czemu łatwiej mi je realizować. Jesteście ciekawi jak poszło mi w styczniu?? To zapraszam dalej. Natomiast jeżeli nie czytałeś moich postanowień to zapraszam parę postów wcześniej czyli tutaj.
Pierwszym z postanowień było schudnąć 30 kilogramów. Większość kobiet robi błąd bo cały czas ma przed oczami 30 i jak na wadze zobaczy 2 kilogramy mniej to się zniechęca i przestaje odchudzanie. Ja postanowiłam sobie w styczniu zobaczyć 3 kilogramy mniej i dlatego cały czas byłam zmotywowana. W mojej głowie ciągle mówiłam sobie, że 3 kilogramy to nie dużo i przy zmianie pewnych nawyków na pewno to osiągnę. Przecież to tylko 1 kilogram przez 10 dni. Dzięki takiemu myśleniu schudłam nie tylko 3 kilogramy, ale i dodatkowe pół. Z tego wyniku jestem niesamowicie zadowolona i cały czas zmotywowana. W lutym chcę schudnąć kolejne 3 kilogramy więc trzymajcie za mnie kciuki :)
Drugim postanowieniem było ćwiczyć 3 razy w tygodniu i niestety to u mnie leży. Ćwiczyłam raz i nie zamierzam tutaj wypisywać różnych nudnych wymówek typu " nie było czasu", "nie miałam sił", " nie mam sprzętu", itp. W lutym mam nadzieję, że się zmotywuję.
Kolejne postanowienie przy którym poległam jest picie 2 L wody. Co prawda wody nie piłam, ale sporo herbaty. W lutym muszę nauczyć pić 2 L dziennie wody i właśnie pokonuje pierwszy litr.
Czwartym postanowieniem było popracować nad jakością filmów i myślę, ze wczorajszy film potwierdził moją pracę. Zakupiłam oświetlenie, tło i spędziłam paręnaście godzin odkrywając nowe funkcje w programie do obróbki. W lutym zamierzam poświęcić parędziesiąt godzin na odkrycia i polepszenie jakości. Jeżeli ktoś nie oglądał wczorajszego filmu to zapraszam tutaj (link).
Poprawa jakości zdjęć również myślę, że mogę zaliczyć dzięki zakupie oświetlenia i paru godzin przy programie do obróbki na telefonie, ale niestety z GIMPem nie pracowałam jeszcze. w lutym pora zacząć.
Spełnianie chciejlisty to szósty punkt. Co prawda nie spełniłam z niej dużo bo tylko jedną lampę, ale i tak jestem z tego zadowolona. W lutym chcę spełnić 2 punkty, ale zobaczymy na ile mi się to uda.
Siódme postanowienie to prawo jazdy i z tym niestety nie mogę ruszyć do puki nie wyleczę nogi i jest to takie zamrożone postanowienie i w lutym również nie spełnię bo w marcu dopiero operacja.
Osiem to filmy, seriale, książki i bajki. Tutaj sporo spełniłam gdyż obejrzałam wszystkie części Harrego Pottera, Artur i mininki w 3 częściach również obejrzane. Dodatkowo obejrzałam Julie i Julia, który bardzo polecam dla zresetowania umysłu po ciężkim dniu oraz Epokę lodowcową Mocne Uderzenie. Z bajek również udało nam się obejrzeć Skubani o indykach i przynajmniej nie mało się pośmialiśmy. Z seriali skończyłam 4 sezon Kochane kłopoty i już lecę 5. Natomiast co do książek to udało mi się przeczytać Seria niefortunnych zdarzeń cz.1 i połowę Magii Sprzątania. Niestety nie udało nam się pójść do kina w styczniu, ale w lutym na pewno się wybierzemy. W tym miesiącu na pewno chcę przeczytać do końca Magię sprzątania i jeszcze jedną książkę oraz obejrzeć sporo filmów i bajek.
Ostatni punkt z postanowień jest to trzymanie porządku. Jako, ze jestem bałaganiarą to jest to dla mnie ciężkie, ale 2 pomieszczenia w mieszkaniu cały czas były posprzątane niezależnie od pory dnia. Nawet podczas gotowania sprzątałam na bieżąco. Nawet mój narzeczony, który nie lubi mojego bałaganiarstwa zauważył zmiany i mnie pochwalił. Kluczem do sukcesu było wywalenie wielu niepotrzebnych rzeczy i mała zmiana w kuchni. W lutym zamierzam dołączyć kolejne 2 pomieszczenia, czyli przedpokój i sypialnie.
Po napisaniu postu z stycznia również postanowiłam co miesiąc dodawać sobie 2 nowe postanowienia na okres miesiąca, które gdzieś tak w głowie będą mnie motywować do trzymania starych postanowień i realizacji nowych. W styczniu pierwszym z nich było kupienie max. 5 kosmetyków niestety poległam bo było ich dużo więcej i zobaczycie niebawem te nowości, ale też bardzo dużo zużyłam w styczniu co również niebawem zobaczycie. Drugim takim postanowieniem było słodzenie o połowę mniej i powiem szczerze, ze pod koniec miesiąca już słodzenie 1 łyżeczki kopiastej było dla mnie za dużo. Oczywiście w lutym również zrobiłam takie 2 nowe postanowienia i pierwszym z nich jest wypalenie dużej świecy Kringle Candle gdyż potrzebuję takiego słoika, a drugie to wysprzątanie całego mieszkania i pozbycia się jak najwięcej niepotrzebnych rzeczy. W sierpniu zaczynamy remont a ja siedzę z masą niepotrzebny rzeczy, które tylko przekładam z miejsca na miejsce. Wczoraj wysprzątałam przedpokój i sama uzbierałam 1/3 wora 120L a jeszcze jest pełno rzeczy, które mój ukochany musi zatwierdzić czy wyrzucić czy nie i pewnie jeszcze minimum 1/3 worka się zapełni. Wiecie ile to jest rzeczy? Masa...
Trwacie dalej w swoich postanowieniach noworocznych czy już się poddaliście? Odpowiedzcie sobie szczerze sami przed sobą, a jeżeli polegliście to zacznijcie od nowa a nie czekajcie do przyszłego roku bo to szkoda czasu. Natomiast ja idę dalej trwać w dążeniu do lepszej siebie i odgracać naszą sypialnię. Kolejny wór pewnie się zapełni.
Buziaki i do jutra


Komentarze
Prześlij komentarz